Medale

JERZY FILIP SZTUKA » Medale

  • DROGA, medal, brąz, 100x10cm, 1975
    DROGA, medal, brąz, 100x10cm, 1975
  • DROGA, DETAL, medal, brąz, 100x10cm, 1975
    DROGA, DETAL, medal, brąz, 100x10cm, 1975
  • Jan Paweł II, 1978- 2005, awers, brąz patynowany, 2014, średnica 12 cm
    Jan Paweł II, 1978- 2005, awers, brąz patynowany, 2014, średnica 12 cm
  • Jan Paweł II, 1978- 2005, rewers, brąz patynowany, 2014, średnica 12 cm
    Jan Paweł II, 1978- 2005, rewers, brąz patynowany, 2014, średnica 12 cm
  • LA VISITA, brąz, wym. 18x11cm, 1994
    LA VISITA, brąz, wym. 18x11cm, 1994
  • TOTUS TUUS, brąz, wym. 13,5x10cm, 2013
    TOTUS TUUS, brąz, wym. 13,5x10cm, 2013
  • OJCZE NASZ, medal, brąz, 15,5x15cm, 1995
    OJCZE NASZ, medal, brąz, 15,5x15cm, 1995
  • DANTE, medal, brąz, 14x11,2cm, 1981
    DANTE, medal, brąz, 14x11,2cm, 1981
  • OJCIEC  PIO, medal, brąz, 10x16cm, 1991
    OJCIEC PIO, medal, brąz, 10x16cm, 1991
  • FRYDERYK  CHOPIN, medal, brąz, 9,8x14,7cm, 2010
    FRYDERYK CHOPIN, medal, brąz, 9,8x14,7cm, 2010
  • NIECH ZSTĄPI DUCH, brąz, wym. 10,5x16,5cm, 2014
    NIECH ZSTĄPI DUCH, brąz, wym. 10,5x16,5cm, 2014

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przestrzeń  kreatywna 

 Medal jako obiekt o niewielkiej przestrzeni fizycznej posiada nieograniczoną przestrzeń semantyczną. Poprzez odpowiednio zestawione symbole plastyczne i tekstowe staje się bogatym komunikatem wizualnym. Wzięty do ręki jest nam sensorycznie bardzo bliski. To odczucie trzeciego wymiaru i sugestywność przekazu tekstowego daje wrażenie wejścia w jakiś jeszcze dodatkowy, ukryty wymiar.

Pismo, słowo pisane jest jednym z najstarszych symboli w dziejach ludzkości. Dotyka ono bezpośrednio naszej wewnętrznej, bardzo intymnej, osobistej przestrzeni emocjonalnej, a poprzez nią dotyka jakby także obecnej w nas przestrzeni duchowej.

Ta właśnie wartość była dla mnie powodem wyboru medalu jako najwłaściwszej formy wyrazu dla opisania świata.

 Być może nie bez znaczenia jest tu też pewne naturalne, „przyrodzone” ukształtowanie mojego umysłu, któremu zawsze bliższe było działanie niż werbalizowanie.  A jednak słowa fascynowały mnie. Ich brzmienie i zapis graficzny, możliwość łączenia i rozkładania ich na elementy, powtarzalność i rytmiczność słów... Teksty poetyckie stały się ważnym ogniwem pośrednim w budowaniu własnej formy. Były często tworzywem urabianym dogłębnie i wręcz materialnie; przeżuwanym, analizowanym i scalanym na nowo, obmyślanym i konkretyzowanym w fizycznej formie plastycznej.

Moje spotkanie z wyobraźnią Dantego prowadziło stopniowo do coraz większej  koncentracji przestrzeni i zagęszczania symboliki medalu w kolejnych cyklach (Il Paradiso, Il Purgatorio, L'Inferno). Było to jednak dla mnie obszar imaginacji, w którym dominowała racjonalność. W poezji Haliny Poświatowskiej (dziewczyny z mego już prawie pokolenia) poszukiwałem intymnej relacji z kimś, kto balansując na krawędzi życia i śmierci mógł widzieć świat z innej perspektywy. To spotkanie odbywa się jednak już w przestrzeni emocji, głębokich  uczuć wspólnych nam - ludziom (choć podzielonym na kobiety i mężczyzn).

Dotknięcia (bardziej bezpośredniego) przestrzeni duchowej dało mi przed laty moje spotkanie z Biblią. Tu też zaczynałem od selektywnej analizy tekstu  – zarówno jego warstwy treściowej jak i formalnej. Sugestywność plastycznych opisów z Księgi Rodzaju, ponadczasowość Ksiąg Mądrościowych, dramatyzm Psalmów długo uwodziły moją wyobraźnię. Ale też w pewnym momencie poprzez siłę i głębię znaczeń słowa szczególny wpływ zaczęła wywierać na mnie modlitwa  Ojcze nasz. Jest to chyba jedyna modlitwa w całym chrześcijańskim świecie powtarzana w wiernym tłumaczeniu we wszystkich kościołach bez względu na ich ryty i obrządek, we wszystkich językach świata. Melodia i rytm tworzących ją dźwięków ma dla mnie przełożenie na wartości plastyczne. Jej tekst użyty w medalu, powtarzany, wypowiadany, zapisywany różnymi znakami, daje mi poczucie wchodzenia w jeszcze inną przestrzeń niż poprzednio opisane – poczucie uczestnictwa w jakiejś bezgranicznie rozrastającej się przestrzeni spotkania ludzkiej wspólnoty z Transcendencją.

    

 Przemierzanie przestrzeni w pieszej wędrówce, indywidualnie obraną drogą, szlakiem lub ścieżką miało dla mnie zawsze coś z atmosfery tajemniczości, dotykania nieznanego.  Zdarza się nieraz, że nieoczekiwania wciąga nas ono  „ na głębię”. Nagle czujemy, że znaleźliśmy się oto w przestrzeni „pogłębionej” poprzez odkrycie w niej dodatkowego wymiaru: - czasu.    

W moim osobistym doświadczeniu, zwłaszcza przydrożne kapliczki ustawiane na polnych drogach naszych Bieszczad, Beskidów, Dolnego Śląska jak również na takich drogach w południowych Czechach, Górnej Austrii, Bawarii i Hesji kształtowały moje subiektywne rozumienie i odczuwanie przestrzeni rzeźby. Próbując zrozumieć indywidualny sens tych obiektów i ich wartość dla człowieka żyjącego w tym terenie odkrywałem jednocześnie ich prywatne znaczenie dla siebie – przybysza i wędrowcy.

Ustawiając te formy na drogach i szlakach pielgrzymich, w bezpośredni m kontakcie z przyrodą człowiek kreował coś w rodzaju intymnej przestrzeni emocjonalnej wzbogacając tym samy i indywidualizując naturalną przestrzeń krajobrazu.

Moje rzeźby ustawiam nie tylko w otwartej przestrzeni, w określonym otoczeniu naturalnego krajobrazu, ale staram się by tworzyły z nim niejako emocjonalne dopełnienia, aby dla patrzącego człowieka stawały się formami kształtującymi jego subiektywnie postrzeganą i odczuwaną przestrzeń.

Pewne szczególne znaczenie miał dla mnie zawsze umieszczany na wieży lub w starej bramie dzwon. Intrygował mnie, przyciągał uwagę – i to  zarówno w swej warstwie wizualnej jak i dźwiękowej.

Bijący dzwon określa wymiar znaczeniowy danej przestrzeni wyznaczając obszar przestrzeni sakralnej, ale też stanowi łącznik pomiędzy prywatnym światem czysto ludzkich emocji i obszarem głębokich religijnych treści. W muzyce dzwonu, w jego harmonijnym dźwięku, który niesie się wysoko i daleko zostajemy wyrwani z czasu, a życie nabiera wymiaru duchowego.

Przestrzeń kreatywna tworzy nowe kategorie widzenia, bardziej zróżnicowane i zabarwione emocjonalnie, niezależne od powszechnie przyjętych oczywistych kategorii fizycznych.

                                                                   

                                                                                                Jerzy Filip Sztuka

Jerzy Filip Sztuka Jubileusz 45 lat pracy twórczej:

 

 

http://www.tvorion.pl/?action=show_news&idNews=13993